Loading
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przepowiednie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przepowiednie. Pokaż wszystkie posty

Przepowiednia Księżnej Japonii na rok 2012

przepowiednie na rok 2012, Kaoru Nakamaru, UFO
Księżniczka Japonii Kaoru Nakamaru ogłasza oficjalnie na prasowej konferencji 2 stycznia 2012 roku prawdę o wyższych cywilizacjach, z którymi utrzymuje już od dawna kontakt, o roku 2012, o zmianie naszego systemu, który kończy się 22 grudnia 2012 roku, o tym jak się na to przygotować, i o tym, co czeka tych, którzy sobie z tego kpią lub to lekceważą. Tłumaczy, że ludzkość musi oczyścić swój stan duchowy, nakreśla jak to uczynić i przekonuje, że jeszcze jest na to czas, aż do 22 grudnia 2012 roku.


Mam na imię Księżniczka Kaoru Nakamaru z Japonii. W 1976 miałam fantastyczne doświadczenie duchowe. Od tamtej pory moje trzecie oko otworzyło się abym mogła komunikować się z ludźmi z UFO i ze środka Ziemi. Egzystuje tam bardzo zaawansowana cywilizacja. Wszystkie te informacje przekonały mnie, że 22 Grudnia 2012, zacznie się czas, gdy przez trzy dni Ziemia będzie przechodziła do piątego wymiaru. Jest miejsce zwane "Nuru". Gdy przechodzimy przez to miejsce, trzy dni i trzy noce nie będziemy w stanie używać elektryczności, zapanuje kompletna ciemność, dzień i noc. Żadnego dźwięku, żadnych gwiazd, żadnego światła. Będziemy kompletnie w ciemności przez trzy dni. Żadne mass media, żadne informacje nie są ogłaszane ludziom tej planety. Ludzie z ukrytego rządu o tym wiedzą. Oni sami mają plany, aby się uratować. Spróbują uciec z planety albo wykopują podziemne miasta pod Atlantą, Norwegią, Holandią, Szwajcarią, Australią. Około 10 000 ludzi z elity może zostać uratowane będąc tam. Nie sądzę jednak, żeby się uratowali.

My musimy oczyścić nasz duchowy stan. Fizycznie i duchowo. Powiem wam jak to zrobić. To bardzo ważne. Wszechmogący Bóg, kreator tego wszystkiego to światło, miłość i energia. Część tej energii mamy w sercu. Możemy powiedzieć kłamstwo innym ludziom, ale nie możemy powiedzieć kłamstwa sobie. To jest sumienie, tak bym to nazwała. Każdy człowiek posiada tą piękną część Kreatora w swojej duszy, która reinkarnuje. To jest wieczne życie, które mamy w środku. Aby oczyścić naszą duszę, co pięć lat mniej więcej od naszych narodzin powinniśmy zastanowić się, używając sumienia, jak się zachowywaliśmy, jak myśleliśmy, jak mówiliśmy. Wszystkie te rzeczy możemy ocenić patrząc na nasze życie. Co pięć lat. Do teraz. W ten sposób dowiadujemy się czy zrobiliśmy coś krzywdzącego innym ludziom. Możemy to ocenić i możemy to oczyścić. Za każdym razem, gdy to odnajdujemy nasze serce rośnie, wdychamy to głęboko i za każdym razem, gdy mamy takie doświadczenie cała ta ciemność wychodzi z naszego serca, ale także całe to „złote światło” do niego wchodzi.

W ten sposób możemy widzieć lepiej i więcej. Ciągle mamy czas do 22 Grudnia 2012. Fizycznie też możemy oczyszczać ciało. Po pierwsze nigdy nie powinniśmy pić soku w puszce, albo piwa w puszce. Aluminium jest bardzo, bardzo szkodliwe dla naszego ciała. Bez wiedzy o tym spożywamy całe to toksyczne jedzenie i picie. Konieczny jest też jakiś rodzaj ćwiczeń fizycznych to ważne, aby każdego dnia zastanowić się nad swoim duchem, jaki on jest. W esencji, my ludzie jesteśmy światłem i miłością. Zostawiamy tu ciało, ale duch idzie do domu, żyje dalej. Byłam w stanie sobie przypomnieć moje życie na tej planecie kilka tysięcy lat wstecz. Cała ta pamięć powraca, mogłam mówić językami, których nigdy się nie uczyłam, więc fizycznie doświadczyłam, że teoria inkarnacji jest prawdziwa.

Sądzę, że ludzie się uratują. Ludzie, którzy wierzą w taką koncepcję. Ludzie, którzy nie wierzą. Dzielą się bardzo głęboko. Ludzie, którzy tego nie rozumieją albo nie wierzą w to albo są w kompletnie ciemnym stanie duchowym. Oni będą odrodzeni na drugiej planecie, dokładnie takiej jak ta Ziemia gdzie jest przemoc, gdzie jest wojna. Oni będą odrodzeni na innej planecie. Wkrótce. Bardzo niedługo.

Czytaj więcej...!

Krzysztof Jackowski o roku 2012

Jasnowidz Krzysztof Jackowski przepowiedział na początku roku, że dojdzie do dużego konfliktu na Bliskim Wschodzie.

"Będzie wielki exodus ludności na Bliskim Wschodzie!" - takie ostrzeżenie na początku roku wypowiedział jasnowidz ściśle współpracujący z Fundacją NAUTILUS, Krzysztof Jackowski. W rozmowie telefonicznej jasnowidz powiedział, że w lutym miał wizję dotyczącą jakiś dramatycznych wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Powiedział wtedy, że dojdzie do masowego exodusu ludności z jakiegoś państwa, choć nie stwierdził wprost, że chodzi o Liban. Był jednak przekonany, że chodzi o początek jakiegoś bardzo poważnego konfliktu. W tej sprawie polecił, abyśmy zadzwonili do dziennikarza "Dziennika Bałtyckiego" Tadeusza Woźniaka. Zrobiliśmy tak. Redaktor Woźniak potwierdził, że istotnie w lutym lub marcu Krzysztof Jackowski wypowiedział dziwne słowa o "masowym exodusie ludności w związku z konfliktem zbrojnym". Obiecał nam przesłać materiał związany z proroctwem wypowiedzianym wtedy przez jasnowidza. Obiecujemy wydrukować tę wiadomość! Jasnowidz z Człuchowa czasami fenomenalnie przewiduje jakieś wydarzenia polityczne. Warto przypomnieć jego wyjątkowo trafną wizję dotyczącą lidera Samoobrony Andrzeja Leppera. To była scena rodem z horroru. Spotkanie jasnowidza z Andrzejem Lepperem miało się odbyć w całkowitej tajemnicy. Była wiosna 2001 roku. Do wyborów było kilka miesięcy, pojawiały się pierwsze przedwyborcze sondaże. To był czas, kiedy nawet najwięksi fantaści nie wyobrażali sobie, że roszczeniowy związek zawodowy „Samoobrona” zamieniony ukradkiem w partię polityczną wejdzie do sejmu. Lepper posłem?! To były takie czasy, że dziennikarze polityczni na samą myśl o Lepperze w sejmie wybuchali gromkim śmiechem. Watażka, populista, pieniacz – nie ma takiej możliwości, żeby ten naród był aż tak głupi i głosował na szefa Samoobrony... I właśnie wtedy Andrzej Lepper zgodził się spotkać z najsłynniejszym polskim jasnowidzem Krzysztofem Jackowskim. Na miejsce spotkania wybrano biuro Samoobrony w centrum miasta. Sprawę komplikował trochę fakt, że całe spotkanie chciała filmować ekipa telewizji publicznej, ale... Lepper bez większych ceregieli wyraził na to zgodę. Krótkie przywitanie, Jackowski natychmiast zapala papierosa, siada za stołem i zaczyna uważnie przyglądać się zdjęciu, które wręczył mu szef Samoobrony. Na fotografii widać kilkunastu facetów stojących w zbitej grupie. Ani chybi – bliscy współpracownicy przewodniczącego! Andrzej Lepper to człowiek konkretny, nie lubi się certolić, od razu wykłada kawę na ławę. - Panie jasnowidz, powiedz Pan... który pode mną ryje? Jackowski wcale nie jest zdziwiony tym pytaniem. Sprawia wrażenie, jakby dokładnie na to pytanie czekał. Od czasu do czasu przymyka oczy, zdjęcie przykłada sobie do czoła i coś szepce pod nosem. Wreszcie po kilku minutach zaciąga się głęboko dymem z papierosa i odkłada zdjęcie. Uśmiecha się do Leppera, triumfalnie palcem na zdjęciu pokazuje jakiegoś gościa w płaszczu stojącego z prawej strony zdjęcia. - Ten pod panem ryje panie Lepper! Jasnowidz jest wyraźnie ucieszony reakcją Leppera. Od razu widać, że trafił perfekcyjnie, bo przewodniczący Samoobrony nie może ukryć zdziwienia z trafnej diagnozy jasnowidza. - A niech to... no to trafił pan panie Jackowski! Tak, ten pode mną ryje! – Jackowski trzyma cały czas w ręku fotografie i z niedowierzaniem kręci głową. Jasnowidz sobie tylko znanym sposobem uporał się w mig z tym zadaniem. Lider Samoobrony chciał jednak wiedzieć więcej. - To co dalej, panie jasnowidz... I co ja mam zrobić? To, że ten pode mną ryje to ja wiem, ale co ja mam z nim zrobić?! - Panie przewodniczący, powiem panu wprost... tego gada trzeba po prostu osiusiać... - Jak to? – Lepper nie bardzo zrozumiał słowa Jackowskiego – co to znaczy, osiusiać? - No zwyczajnie, olać gościa. Słowa Jackowskiego dzisiejszy wicepremier przyjął ze zrozumieniem i z uznaniem pokiwał głową. Czy się zastosował do wskazówek jasnowidza? Tego nie wiemy. Na pewno jednak tego dnia Krzysztof Jackowski powiedział mu coś, co wydawało się niedorzeczne. Nagle oznajmił, że... Samoobrona wejdzie do sejmu, a nawet, że wyprzedzi PSL. Gorzej, bo podał bardzo konkretną informację, że zdobędzie około 10% głosów w wyborach, co zresztą okazało się niedalekie od prawdy. To była niebywała wizja, chyba jedna z najlepszych w życiu jasnowidza z Człuchowa. Już na jesieni 2001 roku drużyna Samoobrony w czerwonobiałych krawatach paradowała po korytarzach sejmowych. Nie wierzycie, że tak było? Wystarczy sięgnąć do dokumentalnego filmu pt: „Jasnowidz” zrealizowanego przez TVP, w którym znajduje się opisana scena.

Krzysztof Jackowski mówi o 2012 r roku cz.1

K.Jackowski 2012 cz.2 NWO,UFO,KRYZYS,REINKARNACJA,BÓG
Czytaj więcej...!

Wywiad z Krzysztofem Jackowskim

Półtoragodzinny radiowy wywiad z 11.08.2011 z Krzysztofem Jackowskim, słynnym polskim jasnowidzem, który od kilku lat "przeczuwa" nadejście III Wojny Światowej oraz rozpad Unii Europejskiej.
Krzysztof Jackowski o przyszłości Polski i Świata w Radiu Bez Cenzury


Radio bez cenzury - www.radiobc.pl
Czytaj więcej...!

Przepowiednie Baby Vangi

Baba Vanga, przepowiednie, rok 2012, III wojna światowa
Baba Vanga. Naprawdę nazywała się Wangelia Pandeva Dimitrova, ale wszyscy w Bułgarii znali ją, jako "Baba Wanga" albo po prostu Wanga. Najpierw mieszkała w Strumicy, a pod koniec życia przeniosła się do bułgarskiego miasta Petricz. W jej życiorysie jest wiele znaków zapytania, a największą tajemnicą owiana jest początek jej ślepoty. Według jednej z wersji w młodości porwał ją raptowny huragan, uniósł w powietrze i rzucił na ziemię. Jej oczy zalepił piasek, który sprawił, że już nigdy nie odzyskała wzroku. Wiadomo, że przebywała w ośrodku dla ociemniałych w mieście Zemun, a jej zdolność jasnowidzenia jej ogromną popularność w Bułgarii. Przepowiednie jasnowidzącej Wangi

BABA VANGA


Podczas II Wojny Światowej odwiedziło ją wiele osób, którym trafnie powiedziała, jaki los spotkał ich bliskich. Podobno 8 kwietnia 1942 był u niej także bułgarski car Borys III. Wanga zmarła 11 sierpnia 1996 r. Jej pogrzeb zgromadził tłumy, wśród których znajdowało się także wielu dygnitarzy. Jej ostatnią wolą było, aby w jej domu otworzyć muzeum, które zgodnie z jej wolą zostało otwarte 5 maja 2008 r.

Jej przepowiednie były zdumiewająco trafne. I tak bezbłędnie przewidziała upadek Związku Radzieckiego, katastrofę w Czarnobylu czy zwycięstwo Borysa Jelcyna w wyborach. Wcześniej bezbłędnie określiła datę dojścia do władzy Hitlera i początek II Wojny Światowej. Jej wizje zawierały opis śmierć Stalina, a także, - co może zdumiewać - zatonięcie Kurska. Na długo przed tą katastrofą wymieniła nazwę feralnego okrętu podwodnego.

Nie potrafiła mówić poprawnie po bułgarsku, a jedynie posługiwała się rzadko spotykanym dialektem pochodzącym z Macedonii. Jej wizje zawdzięczamy jedynie bliskiej rodzinie, która zaczęła je spisywać, kiedy okazało się, że są trafne.

Niezwykłe, jak tłumaczyła swoje zdolności. Jej zdaniem kontaktowała się z jakimiś bytami duchowymi, niewidzialnymi dla zwykłych ludzi, które można obserwować jedynie owym słynnym "trzecim okiem". To one przekazywały jej ważne informacje dotyczące przeszłości i przyszłości. Zaskakująco dużo poświęcała uwagi "ludziom z gwiazd".

Zdarzało się jej, że pokazywała na niebo mówiąc, że przeleciał "ich pojazd", który ona mogła dostrzec w sposób pozazmysłowy, a był on niewidoczny dla zwykłych ludzi. Kiedyś zapytana o przyszłość powiedziała, że za ok. 200 lat dojdzie do kontaktu ludzi z obcymi cywilizacjami, choć ich przedstawiciele od tysięcy lat bywają na Ziemi.

Czasami podawała datę przyszłych wydarzeń. Według jednej z wersji jej zdaniem w 2010 wybuchnie III Wojna Światowa, której tragiczny przebieg będzie początkiem nowej, wspaniałej ery w dziejach ludzkości. Mówiła także, że po roku 2020 ludzie odbędą szczęśliwy lot na Marsa. Przewidywała jakiś absolutny Armagedon, który ma się wydarzyć w roku 3797, przed którym to rokiem ludzie przyszłości opuszczą w statkach kosmicznych Ziemię. Niezwykłe jest to, że taki sam rok podaje Nostradamus jako "dzień końca". Zbieżność zadziwiająca.

Jej postać jest jednak w Polsce mało znana i chyba warto choć w tym krótkim tekście zarysować jej postać. Głównym źródłem są portale rosyjskojęzyczne.

2010 - Trzecia Wojna Światowa, która rozpocznie się w listopadzie i zakończy w październiku, 2014 roku. Rozpocznie się dość typowo - od prowokacji i lokalnej wojny, gdzie zostanie użyta broń chemiczna (i/lub nuklearna).

(wg kalendarza Juliańskiego: nasz obecny 23 listopad, to 10 listopad = mały konflikt pomiedzy Korea Południowa i Pólnocna)

2011 - W wyniku opadu radioaktywnego północna półkula Ziemi będzie niemal pozbawiona fauny i flory. Następnie wrogowie zaczną chemiczną wojnę przeciwko pozostającym przy życiu Europejczykom.

2014 - Większość ludzi (na półkuli północnej) zginie w wyniku raka i innych chorób skóry spowodowanych naprominiowaniem i chemikaliami.

2016 - Europa prawie w całości wyludniona.

2018 - Chiny stają się potęgą światową. Wydobycie ropy naftowej się kończy.

2023 - Niewielkiej zmianie ulega orbita Ziemi.

2028 - Zostanie wynalezione nowe źródło energii. Panuje głód. Zostaje wysłany załogowy statek na Wenus.

2033 - Tereny polarne topnieją. Podnosi się poziom oceanów.

2043 - Europa i świat zaczynają się ekonomicznie odradzać. "Europa w większości muzułumańska".

2046 - Każdy ludzki organ może być stworzony od podstaw. Transplantacja ogranów staję się najbardziej efektywną metodą leczenia.

2066 - Podczas ataku na "Muzłumański Rzym", Stany Zjednoczone użyją nowego typu broni - "broń klimatyczna". Konsekwencją jej działania jest całkowite ochłodzenie klimatu na terytorium wroga.

2076 - "Bezklasowe społeczeństwo".

2084 - Nautra wraca do życia po wojnie nuklearnej.

2088 - Pojawia się nowa choroba - ludzie starzeją się w ciągu chwili!

2097 - Ludzie znajdą lekarstwo na ww. chorobę.

2100 - Pojawia się sztuczne słońce oświetlające ciemną stronę Ziemi (tą, zwykle pogrążoną w ciemnościach nocy).

2111 - Ludzie są w stanie łączyć elektronikę i ludzki organizm. Powstają cyborgi.

2123 - Wojny lokalne między mniejszymi państwami. Wielkie mocarstwa pozostają obojętne.

2125 - Na Węgrzech odnotowuje się pierwszy kontakt z inteligentną cywilizacją spoza Ziemi.

2130 - Ludzie rozpoczynają budowę "podwodnej koloni".

2164 - "Zwierzęta zmieniają się w pół-ludzi".

2167 - Powstaje nowy system religiny, który obejmie całą Ziemie.

2170 - Wielka susza.

2183 - Kolonia na Marsie staje się jądrowym mocarstwem i domaga się niepodległości od Ziemi.

2187 - Dwie, ogromne erupcje Wulkanów zostaną powstrzymane w ostatniej chwili zapobiegając tragedii.

2195 - Podwodna kolonia zostaje ukończona i nadaje się do życia.

2196 - Rasy azjatyckie i Europejskie zostaną kompletnie wymieszane.

2201 - Na Słońcu zwalniają procesy termojądrowe. Spada temperatura na Ziemi.

2221 - W konsekwencji poszukiwań pozaziemskiego życia ludzi natrafią na coś strasznego.

2256 - Zapomniany/zagubiony statek kosmiczny przenosi na ziemię nieznaną chorobę.

2262 - Planety stopniowo zmieniają swoje orbity. Mars jest bombardowany przez komety.

2271 - Zmianie ulegają pewne prawa fizyczne.

2273 - Wszystkie rasy na ziemi mieszają się. Powstaje nowa.

2279 - Ludzie odkrywają możliwość uzyskiwania energii "z niczego".

2288 - Ludzie potrafią cofnąć się w czasie. Kontaktują się też z obcymi.

2291 - Słońce słabnie. Pojawiają się koncepcje jego ponownego "aktywowania".

2296 - Ogromna eksplozja na słońcu. Zmienia się grawitacja. Stacje kosmiczne i satelity spadają na Ziemię.

2299 - We Francji masowe protesty przeciwko Islamowi.

2302 - Nowe i nieznane prawa oraz sekrety wszechświata zostają wyjawione.

2304 - Tajemnica księżyca zostaje odkryta.

2341 - "Coś strasznego" zbliża się do Ziemi.

2354 - Usterka jednego ze sztucznych słońc prowadzi do suszy.

2371 - Wielki głód.

2378 - Pojawia się nowa rasa ludzka.

2480 - 2 sztuczne słońca się zderzają. Ziemia pogrąża się częściowo w ciemności.

3005 - Wojna na Marsie. Trajektoria planety zostaje naruszona.

3010 - Kometa uderza w księżyc. Wokół Ziemi zaczyna krążyć pas planetoid.

3797 - Do tego czasu zniknie życie na Ziemi, jednak ludzkość będzie już na tyle rozwinięta aby zorganizować życie w innych układach planetarnych (o tym samym roku Nostradamus wspomina w swoich Centuriach, jako o końcu świata).

3803 - Nowa planeta jest stopniowa zaludniana. Klimat nowej planety ma wpływ na ludzi - mutują.

3805 - Wojna między ludźmi o surowce. Ponad połowa ginie.

3815 - Koniec wojny.

3854 - Rozwój cywilizacji praktycznie zatrzymuje się. Ludzie żyją stadami, jak zwierzęta.

3871 - Nowy prorok mówi ludziom o prawach, moralności i religi.

3874 - Nowy prorok zyskuje ogromne poparcie wśród ludzi. Powstaje globalna religia.

3878 - Ludzie całkowicie zapominają o nauce powierzając swoje życie prorokowi.

4302 - Powstają nowe miasta. Nowy kościół wspomaga naukę i technologię przez co jej rozwój gwałtownie przyspiesza. Naukowcy znajdują wspólne mechanizmy we wpływie wszystkich chorób na organizm człowieka.

4304 - Zostaje wynalezione niezależne lekarstwo na każdą istniejącą chorobę.

4308 - Dzięki mutacji ludzie są w stanie wykorzystać ponad 30% możliwości swoich mózgów. Uczucie zła i nienawiści przestaje istnieć.

4509 - Ludzie osiągają rozwój na tyle wysoki aby móc rozmawiać z czymś, co my nazywamy bogiem.

4599 - Ludzie osiągają nieśmiertelność.

4674 - Rozwój cywilizacji osiągnął swój szczyt. Liczbę ludzi żyjących na wielu planetach szacuje się na 340 miliardów. Ludzie zaczynają asymilować się z obcymi, inteligentnymi rasami.

5076 - Zostaje odkryta granica wszechświata. Co za nią - nikt nie wie.

5078 - Zostaje podjęta decyzja o przekroczeniu granicy wszechświata mimo, że 40% populacji jest przeciwko.

5079 - Następuje coś, co Vanga określa mianem końca świata.

Jasnowidząca Wanga

Wangelia Pandowa Guszterowa urodziła się 3 października 1911 roku w macedońskim mieście Strumica. Ojciec był Bułgarem, matka Macedonką. Wanga miała trzy lata, gdy osierociła ją matka. Kiedy straciła wzrok, ojciec wysłał ją do szkoły dla ociemniałych. Gdy umarła jej macocha, miała 17 lat, wtedy wróciła do domu, by zaopiekować się przyrodnim rodzeństwem. Większość życia spędziła w miejscowości Rupite. To było jej "miejsce mocy", stamtąd czerpała energię. Zmarła 11 sierpnia 1996 roku w szpitalu w Sofii.

Twierdziła, że darem jasnowidzenia Bóg wynagrodził jej ślepotę: - On pozbawił mnie ludzkiego wzroku, ale dał mi inne oczy, bym zobaczyła świat widzialny i niewidzialny. Bo Wanga, słynna bułgarska jasnowidzka, prawie całe życie była niewidoma. W dzieciństwie cudem przeżyła huragan, ale wirujące odłamki skał wybiły jej oczy. Kiedy po wypadku rodzice przenieśli się z dziewczynką do innej wsi, poruszała się tam bez trudu, jakby znała na pamięć każdy zakątek. Ale tak naprawdę dar jasnowidzenia objawił się u niej dopiero podczas drugiej wojny światowej. Sława prorokini podającej nazwiska żołnierzy, którzy przeżyją bądź polegną, błyskawicznie rozeszła się w Bułgarii. Pod jej domem gromadziły się tłumy chcących poznać przyszłość, odnaleźć zaginionych, zwalczyć chorobę. Przychodzili zwykli ludzie, politycy, nawet głowy państw.

Była "etatową" wieszczką Todora Żiwkowa, choć on oficjalnie temu zaprzeczał. Podejmowała za niego ważne politycznie decyzje, gdy telefonował do niej bez względu na porę lub kazał przywozić do siebie. To Wanga doradziła Żiwkowowi wymianę pieniędzy w Bułgarii w 1962 roku. - Przestańcie mędrkować! Jeśli nie chcecie, by państwo popadło w ruinę, wymiana pieniędzy jest konieczna - powiedziała mu wtedy.

Kiedy indziej pomogła władzom odnaleźć bezcenną ikonę, skradzioną z sofijskiej cerkwi. - Czy podejrzewacie kogoś? - spytała Wanga Żiwkowa. - Jeśli tak, przyprowadźcie go do mnie.

Przed jej obliczem stanęło trzech duchownych.

- Precz z tymi brudnymi łapami, które trzymasz skrzyżowane na piersiach! - krzyknęła gniewnie jasnowidzka do stojącego w środku. - To ty zabrałeś ikonę i dałeś ją temu, który stoi po twojej prawej stronie, a on przekazał ją temu, który stoi po lewej. Schowaliście ją razem! Po czym szczegółowo opisała miejsce, w którym ukryty był obraz.

Władze komunistycznej Bułgarii zrobiły na Wandze doskonały interes. Milicja dzień i noc strzegła jej domu i rejestrowała chętnych do spotkania ze słynną wizjonerką. Bułgarzy płacili 5 lewa, cudzoziemcy czterokrotnie więcej. Wanga dostawała z tego niewiele.

Może właśnie dlatego, że była żyłą złota, władze nigdy nie dały jej paszportu? Marzyła o wyjeździe do Paryża, do katedry Notre Dame, by tam spotkać się z matką, a właściwie - z jej nowym wcieleniem. Kiedyś we śnie Matka Boska opowiedziała Wandze, że jej matka - niegdyś żona faraona - odrodziła się w Paryżu. Prorokini opisywała potem szczegółowo Paryż, jego ulice, place, choć przecież nigdy ich nie widziała...

Niechętnie mówiła o przyszłości świata. Może dlatego, że jej proroctwa się sprawdzały? W czasach komunizmu Wanga często wieszczyła dygnitarzom ze Związku Radzieckiego. W 1969 roku przepowiedziała jego rozpad. Dziesięć lat później, w przededniu grożącej światu konfrontacji atomowej, uspokajała, że do tego nie dojdzie! - Za sześć lat w Rosji pojawi się nowy człowiek, świat zacznie się zmieniać od korzeni - powiedziała wtedy. Dokładnie po sześciu latach na scenie politycznej pojawił się Michaił Gorbaczow.

W 1988 roku Gorbaczow i Reagan spotkali się na rokowaniach rozbrojeniowych. Wanga rzekła wtedy: - Jesteśmy świadkami zdarzeń, które odmienią losy ziemi. Dwaj najwięksi przywódcy tego świata podali sobie ręce i zrobili pierwszy krok ku zapewnieniu światowego pokoju. Ale minie jeszcze wiele czasu, dużo wody upłynie... Przyjdzie "Ósmy", który definitywnie zapewni pokój całemu światu.

Kto będzie "Ósmym"? Wanga najprawdopodobniej mówiła o ósmym przywódcy rosyjskim lub amerykańskim. Kto wie, czy "Ósmym" nie będzie przywódca rosyjski? Wizjonerka zapowiadała powrót starej Rosji jako "gospodarza świata" i wielkiej potęgi, której wyższość duchową uzna nawet Ameryka. Byłoby to około 2030 roku.

W 1979 roku Wanga wieszczyła, że za około dwadzieścia lat w Rosji powstanie nowa religia, na wzór starodawnej indyjskiej filozofii Białego Bractwa. Obejmie cały świat, znikną wszystkie dotychczasowe religie. Serbscy jasnowidze Milosz i Mitar Tarabicz również przepowiadali opanowanie świata przez jeden język i wiarę. Także amerykański prorok Edgar Cayce powiedział: - Największa nadzieja świata weźmie swój początek od religii rosyjskiej. Od Rosji nadejdzie zbawienie świata.

Według Wangi dojdzie do III Wojny Światowej. Wszędzie będą się toczyć walki. Narody zaczną się kotłować jak w glinianym dzbanie, wielu ludzi zginie...! - opisywała prorokini nadejście apokalipsy. - W nowej, złotej erze zwykli ludzie będą podróżować do innych światów z prędkością dziesięciokrotnie większą od światła, tak jakby podróżowali autobusem. A za dwieście lat człowiek nawiąże kontakt z braćmi z innych planet...

Wanga twierdziła, że w Kosmosie istnieje cywilizacja doskonalsza od ludzkiej, od lat szukająca kontaktu z człowiekiem. Na niebie panuje wielki ruch statków kosmicznych, a ich piloci mówią do Wangi: - Przygotuj się na wielkie wydarzenia. Gdy w 1969 roku kosmonauci wylądowali na Księżycu, Wanga stwierdziła: - Nie mówili prawdy o tym, co tam zobaczyli.

Mało kto dawał wiarę jej słowom. Jednak wiele lat później NASA potwierdziło istnienie tajnych meldunków kosmonautów. Wreszcie naukowcy ogłosili, że być może na Marsie istnieją prymitywne formy życia.

Mówiła o losach świata, ale przede wszystkim pomagała zwykłym ludziom. W ciężkich chorobach i w błahostkach. Jak na przykład oficerowi straży granicznej, który zgubił pistolet. Wanga powiedziała mu, by przeszukał pewne ustronne miejsce w lesie, gdzie przebywał. Broń tam leżała...

Pomagała także sobie. Gdy złodzieje włamali się do jej domu, milicja zapytała: - No to powiedz, kto cię okradł? - Dzieci. Wszystko, co ukradły, przyniosą - odrzekła. I tak się stało.

Swoją niezwykłą wiedzę czerpała z rozmów z duchami zmarłych. Nie dawały jej spokoju. - Kiedy tylko zasnę, krzyczą: Wstawaj! Czas do pracy! - narzekała Wanga. Gdy przekazywały jej złe wieści, na przykład o czyjejś śmierci, stawały się agresywne i niebezpieczne: - Powiedz mu, powiedz, powiedz... - krzyczały na Wangę. Wtedy odwracała głowę i szeptała, by pacjent nie usłyszał. - Gdybym nie wyrzuciła z siebie strasznych wieści, mogłabym umrzeć - twierdziła.



Mimo to nie odpowiadała na wszystkie pytania.

- Gdybym mówiła ludziom wszystko, co wiem, od razu chcieliby odejść z tego świata. Każdy rodzi się ze swoim przeznaczeniem - mówiła Wanga. Milczała, gdy w swej wizji widziała czyjąś śmierć. Kiedyś jednak zrobiła wyjątek. Pewien profesor przygotowywał film o prorokini i chciał za wszelką cenę podważyć jej umiejętności. - Wango, nie jesteś żadnym fenomenem. Jesteś oszustką! Zabieram swoje rzeczy i odchodzę. Do zobaczenia za pół roku... - rzekł arogancko.

- Nie zobaczymy się... - odparła Wanga. - To twoje ostatnie pół roku!

Profesor zmarł na raka dokładnie sześć miesięcy później. Filmu o Wandze nie dokończył.

Miała wielu wrogów. Tak jak innych jasnowidzów i uzdrowicieli, ją także oskarżano o czary i związki z siłami nieczystymi. Tym bardziej że nigdy nie zgodziła się, by naukowcy zbadali jej zdolności. Jednak nie zdarzyło się, by komukolwiek zaszkodziła. Leczyła ziołami, uważała jednak, że każdy powinien się kurować "swoimi", rosnącymi na jego ziemi. Zamiast picia, zalecała polewanie się naparem.

Nigdy nie przeciwstawiała się medycynie. Uważała tylko, że nadmiar lekarstw szkodzi, bo "zamyka drzwi" naturze.

Twierdziła, że bliski jest dzień, kiedy rak i AIDS będą "skute żelaznymi łańcuchami". W składzie leku znajdzie się żelazo, którego brakuje w ludzkich organizmach. Przewidywała także wynalezienie innego lekarstwa na wiele nieuleczalnych schorzeń: z hormonów konia, psa i żółwia. - Bo koń jest silny, pies wytrzymały, a żółw długowieczny - tłumaczyła.

W 1990 roku Wangę odwiedził Anatolij Kaszpirowski. Zachwycony i onieśmielony jej fenomenem, nie mógł wykrztusić słowa. W końcu zapytał: - Jak się pani czuje?

- Jestem zmęczona... Ludzie mnie męczą. Codziennie nad moją głową "wisi" po dwieście osób - odpowiedziała.

Nic dziwnego: w ciągu 50 lat przez jej dom przewinęło się ponad pół miliona ludzi. Odmawiała tylko złym i kłamcom. Tych rozpoznawała swoim szóstym zmysłem i wyrzucała nie przebierając w słowach. By otrzymać przepowiednię, trzeba było przynieść kostki cukru trzymane przez noc pod poduszką.

Słynęła z gościnności. Co roku, 15 października, w dniu świętej Petki, którą uważała za swoją patronkę, przyjmowała setki gości w domku letniskowym w Rupite. Bogato zastawione stoły uginały się pod ciężarem niezwykłych potraw. Bo Wanga była nie tylko wieszczką i uzdrowicielką, ale także doskonale gotowała. W 1995 roku ciężka choroba unieruchomiła ją w łóżku. Zmarła rok później. Do końca życia zachowała jednak dar jasnowidzenia. Jej ostatnie słowa brzmiały: "Przestańcie się nienawidzieć, kochajcie się, bo wszyscy jesteście dziećmi moimi".

Opracowano na podstawie książki, Żeni Kostadinowej pt. "Proroctwa Wangi".



FUNDUSZ WANGI

Niektóre przepowiednie Wangi

* W 1944 roku Niemcy zabili syna pewnemu wieśniakowi. Znaleziono grób, ale ciała w nim leżące były tak zmasakrowane, że nie sposób było je zidentyfikować. Wanga, poproszona o pomoc powiedziała ojcu, że grób syna znajduje się gdzie indziej, na brzegu potoku, obok dużego krzaka. Gdy wydobyto ciało, w kurtce znaleziono dokumenty i fotografię syna.

* Po zakończeniu zdjęć do kosztownego, realizowanego w koprodukcji filmu zginęła jedna z taśm. W obawie przed międzynarodowym skandalem i ponownymi wydatkami poproszono o pomoc Wangę.

- Taśmę przez pomyłkę wyrzucono na śmietnik - powiedziała prorokini, wskazując dokładnie miejsce.

Taśma tam była.

* Przez kilka dni szukano zaginionego dziecka. Wanga powiedziała, że żywe i zdrowe przywiozą w sobotę do domu przedstawiciele władzy. Od rana pod domem tłum oczekiwał, czy sprawdzą się słowa wieszczki. Do południa nic się nie działo, część osób odeszła.

Wytrwali zostali nagrodzeni: w samo południe na podwórze wjechał milicyjny radiowóz z dzieckiem.



Rady Wangi

# Zasadźcie w ogrodzie kwiaty.

Dotykajcie ich i opiekujcie się nimi. Każdy ma swoją mądrość, która przenika do człowieka. Nie zrywajcie ich. Są jak słońce i jak kąpiel. Kiedy na nie patrzycie, doznajecie ulgi, przyjemności i zachwytu. Czy nie dostrzegacie, że płaczą gdy je zrywacie?

# Jedzcie mało.

Gdyby człowiek miał dużo jeść, natura wyposażyłaby go w dwa żołądki. Spożywajcie potrawy o jasnym zabarwieniu. Pijcie ziołowe herbaty. Zmniejszajcie ilość tłuszczu, ludzie zdrowi mogą nie jeść mięsa. Chociaż raz w tygodniu gotujcie pszenicę - jedzcie ją i pijcie wodę, w której się gotowała.

# Latem chodźcie boso.

Nie zrywajcie bezpośredniego kontaktu z ziemią; w ten sposób uchronicie się przed chorobami. Zawsze wieczorem myjcie nogi.

# Nie śpijcie na podłodze.

Tam są złe duchy, które mogą Wami manipulować.

# Pracujcie rano i w ciągu dnia.

Wieczorem siły wyższe nie pomagają człowiekowi, a bez ich udziału nic wielkiego nie da się stworzyć.



Te proroctwa się sprawdziły:

* początek drugiej wojny światowej

* śmierć cara Bułgarii Borysa III

* dojście komunistów do władzy w Bułgarii

* Praska Wiosna w 1968 roku

* śmierć Indiry Gandhi

* wojna w Nikaragui oraz Libanie



I na koniec, jej ostatnie słowa, wypowiedziane przed śmiercią:

"Nadejdą czasy cudów, kiedy nauka poczyni wielkie odkrycia w dziedzinie tego, co niematerialne. Będziemy świadkami nadzwyczajnych odkryć archeologicznych, które zasadniczo zmienią wiedzę o świecie starożytnym. Całe ukryte złoto wyjdzie na powierzchnię, opuszczając wody. Tak postanowiono z góry."
Czytaj więcej...!

III Tajemnica Fatimska

3 tajemnica fatimska, objawienie, przepowiednia

Podczas objawienia w lipcu 1917 r. Maryja przekazała Łucji, a na zakończenie serii objawień dodatkowo jeszcze wyjaśniła, specjalne Orędzie, które przeszło do historii pod nazwą Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej. Na przełomie lat 1943/1944 Łucja zapisała treść tego Orędzia i zapieczętowane przekazała biskupowi diecezji Leiria. W 1953 r. zostało ono doręczone papieżowi Piusowi XII. Zgodnie z wolą Matki Bożej, treść Orędzia mogła być ujawniona przez papieża światu dopiero po roku 1960. Gdy papież Pius XII zapoznał się z treścią sekretnego dokumentu, był bardzo przejęty, wręcz przerażony. Ponownie go zapieczętował i zabezpieczył w sejfie dla swego następcy.
W 1958 r. na Stolicy Piotrowej zasiadł Jan XXIII. Z treścią Tajemnicy zapoznał się 27 sierpnia 1959 r. Stwierdził wówczas, że zapowiadane w Orędziu straszliwe kary nie dotyczą jego czasu. Zapieczętowany osobiście dokument przekazał Świętemu Oficjum i polecił, aby był przechowywany wraz z innymi, najbardziej strzeżonymi tajemnicami watykańskimi, i zakazał udostępniać na zewnątrz jakichkolwiek informacji na ten temat.
Następca Jana XXIII, papież Paweł VI, po przeczytaniu Orędzia podtrzymał decyzje swoich poprzedników, uznając, że dokument ten musi jeszcze przynajmniej przez jakiś czas pozostać tajemnicą Watykanu. O ile Paweł VI wzbraniał się przed upublicznieniem Orędzia, o tyle nie miał wątpliwości, iż należy, przynajmniej w części, próbować wykorzystać je w zapewnieniu pokoju na świecie. Nastąpiło to w okresie tzw. kryzysu kubańskiego, kiedy świat stanął na krawędzi kolejnej wojny globalnej. Zapoznanie z treścią Orędzia Chruszczowa, Kennedy'ego i Wilsona w latach 1963-1964 przyczyniło się do zawarcia porozumienia i podpisania układu ATOMOTOP przez ZSRR, USA i Wielką Brytanię.



III tajemnica fatimska - artykuł
Czytaj więcej...!

Przepowiednie na 2011 r. Jasnowidz Krzysztof Jackowski

Przepowiednie na 2011 r. Jasnowidz Krzysztof Jackowski: PO straci władzę, będzie bardzo drogo, EURO 2012 zejdzie na dalszy plan

Cztery lata temu powiedziałem, że Unia Europejska będzie trwała jeszcze 6,5 roku. I właśnie w 2011 roku będziemy mieć do czynienia z pierwszym etapem jej rozpadu. Będzie to rok fatalny dla gospodarki, w tym również dla gospodarki Polski. Bankrutem okażą się trzy, a może nawet cztery państwa Unii - przepowiada Krzysztof. To będzie rok drożyzny.

Ten wynik to olbrzymi sukces PO, a nawet bardziej premiera ...

1. Zatrzęsie się ziemia

Gdzieś na świecie zatrzęsie się ziemia. Ale to będzie trzęsienie największe z opisanych dotychczas. Zginie mnóstwo ludzi.

2. PO straci władzę

W wyborach parlamentarnych ten PiS, który znamy, zyska 23 proc. głosów. Ale tuż przed wyborami powstanie jeszcze PiS bis i na ten zagłosuje 7 proc. społeczeństwa. PO, po złym początku 2011 roku, straci poparcie i władzę, bo doczeka się tylko 26 proc. głosów. A głównym winnym za ten stan rzeczy będzie minister finansów.

Przeczytaj koniecznie: Rok 2011 będzie rokiem podwyżek. Zdrożeje wszystko: jedzenie, paliwo, prąd

3. PiS porządzi, nie sam

Po wyborach PiS i PiS bis z Kluzik-Rostkowską na czele będą w koalicji, ale i tak zabraknie im głosów do samodzielnego rządzenia. I oni, i PO będą potrzebować wsparcia mniejszych partii i o to poparcie będą ostro walczyć. Stabilnie więc nie będzie. Wygrają na tym koalicjanci. Niewykluczone, że rząd będzie się zmieniał w czasie trwania kadencji.

4. Kościół kontra rząd

Rząd uwikła się w konflikt z Kościołem. I wywoła go ten ostatni. Kościół będzie mocno działał we własnym interesie i to wznieci burzę społeczną.

5. Palikot poza Sejmem

Palikota nie będzie już w Sejmie. Premierem natomiast będzie ktoś z partii, która w koalicji będzie miała mniejszość. To będzie przehandlowane stanowisko.

>>> Horoskop dla wszystkich znaków na SE.pl

6. PiS rośnie w siłę

PiS zacznie się ponownie jednoczyć. Nie wszyscy wrócą jak baranki do partii, ale przed wyborami partia będzie mocna. Nastąpi zmiana władzy w PiS i to będzie posunięcie taktyczne. Z tylnego siedzenia za sznurki będzie i tak pociągał Kaczyński. Jeszcze przed wyborami liderzy zmieniać się będą trzykrotnie.

7. EURO 2012 na dalszym planie

Mistrzosta Europy w Piłce Nożnej EURO 2012 zejdą na dalszy plan w obliczu zagrożenia. Wcześniej wydarzy się coś takiego, że nie tylko Europa, ale też cały świat będą zajęte zupełnie innym problemem.

8. Z dala od kredytów

Ludzie, którzy mają kredyty w obcej walucie, odczują kryzys. Banki będą bardzo restrykcyjne wobec dłużników. W 2011 roku zrozumiemy, że mamy zapaść finansową, i to nie krótkotrwałą, ale zapowiadającą się na lata. Jeśli inwestować w walutę, to w dolary, bo wartość euro spadnie.

9. Spokojnie w pogodzie

W Polsce zima nie będzie trzymać tak długo, jak ubiegła. Wiosna przyjdzie szybciej, ale lato będzie deszczowe. Za to mniej będzie kataklizmów. Przed powodzią powinniśmy się uchronić.

10. Drogo, drogo, drogo

Mocno poszybują w górę ceny benzyny. W ogóle będzie to rok wielokrotnych podwyżek: zdrożeje energia, a za nią niemal wszystko.


Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/to-bedzie-rok-drozyzny_165728.html

jamsza palikot, jasnowidz kruger, koalicja bezzęna, kościół parafian, Krzysztof Jackowski, PiSpjnPOpodwyżkiPolskajestnajważniejsza, przepowiednia, przyszłość, rok 2011, trzęsienie ziemi, unia europejska, wróżbita, wybory parlamentarne
Czytaj więcej...!

Czy jesteś za wprowadzeniem Euro w Polsce?

Czy popierasz produkcję GMO - żywność modyfikowaną genetycznie?

Czy zaszczepisz się przeciw świńskiej grypie?

Czy weźmiesz udział w globalnej medytacji w danich 17-18 Lipca 2010?